Witaj na blogu!

Witam na bogu poświęconym mediom i reklamie. Znajdziesz tutaj wpisy dotyczące funkcjonowania mediów i reklamy w Internecie.
Zapraszam do lektury!

Witaj na blogu!

Witam na bogu poświęconym mediom i reklamie. Znajdziesz tutaj wpisy dotyczące funkcjonowania mediów i reklamy w Internecie.
Zapraszam do lektury!

Witaj na blogu!

Witam na bogu poświęconym mediom i reklamie. Znajdziesz tutaj wpisy dotyczące funkcjonowania mediów i reklamy w Internecie.
Zapraszam do lektury!

Witaj na blogu!

Witam na bogu poświęconym mediom i reklamie. Znajdziesz tutaj wpisy dotyczące funkcjonowania mediów i reklamy w Internecie.
Zapraszam do lektury!

Witaj na blogu!

Witam na bogu poświęconym mediom i reklamie. Znajdziesz tutaj wpisy dotyczące funkcjonowania mediów i reklamy w Internecie.
Zapraszam do lektury!

 

WYKORZYSTANIE TRADYCJI

Konwencja ta daje pole do wykorzystania tradycji literackich i trawestacji znanych motywów i konstruowania na tym tle oryginalnych wizji. Zaznacza się to wyraźnie już we wczesnopowojennej opowieści Porwanie w Tiutiurlistanie Żu- krowskiego, gdzie spotykamy i smutnego Don Kichota, i aktora, poufale zwanego Wiliamkiem Szekspirem, wątki ludowe splątają się z motywami opowieści rycerskich, a wszystko to służy gro- leskowemu ukazaniu, a zarazem oskarżeniu wojny. W książce Anny Kamieńskiej W Nieparyżu i gdzie indziej dwaj starsi pa­nowie, nowe wcielenia Don Kichota i Sancho Pansy, podejmują romantyczną podróż, i ta wędrówka służy odkrywaniu wynatu­rzeń władzy w stworzonych przez nią fantastycznych państwach, na przykład w Odsmucarni, gdzie poddani muszą się śmiać na rozkaz królewski lub w Szyszkonii, gdzie prześladuje się obywa­teli za kędzierzawe włosy.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

MŁODZI POSZUKIWACZE

Bohaterowie są dorośli, ale reagują jak dzieci, zdumiewa ich wszystko, porywa każda nowa przygoda i szukają z uporem sprawiedliwych krajów. Młodzi poszukiwacze przygód z opowieści Woroszylskiego Podmuch malowanego wia­tru wędrują lądem i morzem, zwiedzają dziwne krainy, na przy­kład zamieszkaną przez Cwaniaków, odkrywają wyspę bezludną, wreszcie zakładają wymarzoną Kolonię Wolności. „Nie wyrastaj z marzeń”, nie dopuść do tego, by stać się naprawdę „dorosłym”, który niczego już nie jest ciekawy — to myśli przewodnie opo­wieści fantastycznych Joanny Kulmowej Stacja Nigdy w Życiu i Wio Leokadio.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

CIEKAWA INDYWIDUALNOŚĆ

Krytyka świata dorosłych we wszystkich tych książkach idzie w parze z ukazaniem piękna i uroków „dziecięcości” w widzeniu zjawisk, dziecięcości, którą może zachować i człowiek dorosły.Ciekawą indywidualnością wśród pisarzy zachodnich, którzy wybrali konwencję baśni parabolicznej, jest Michael Ende, pi­sarz niemiecki. W opowieści Momo, której przekład ukazał się u nas w roku 1978, protest przeciwko światu ludzi zapędzonych,żyjących w strachu i napięciu, wyraża mała, niepozorna dziew­czynka, gnieżdżąca się w ruinach starego teatru, wyposażona w dar niezwykle cenny: umie słuchać i każdego zrozumieć. Momo wydaje wojnę szarym panom, którzy wyliczają czas, zmuszają ludzi do pośpiechu, nie pozwalają na chwile zadumy, refleksji. Ciekawsza od tej książki, opartej na dość sztucznym pomyśle, jest następna opowieść Michaela Ende, u nas w druku, nosząca tytuł Nie kończąca się historia.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

FASCYNUJĄCY OBRAZ

Autor stworzył fascynujący obraz fantastycznego świata, do którego chroni się osamotniony, prze­śladowany przez rówieśników chłopiec. Tutaj zaczyna się dla niego prawdziwe życie: świat fantastyczny rozpada się, trzeba go ratować, chłopiec bierze w tym udział i rozładowują się jego kompleksy: poczuł się potrzebny, uwierzył, że może czegoś do­konać, stać się kimś. Autor ukazując fantastyczną krainę wzboga­ca go o metaforę, mówiącą o zagrożeniu współczesnego świata. Takie wielowarstwowe baśnie metafory, w których objawia­ją się konflikty współczesnego świata, wprowadzają w problemy uniwersalne, pozwalają dostrzec drugie dno poza warstwą fabu­larną, powierzchownie przykuwającą uwagę. Często są to prze­życia na wyrost, wykraczające poza wiek, Młody czytelnik nie zrozumie wszystkiego, ale ci wrażliwsi odczują, że warto kiedyś sięgnąć głębiej, gdyż pozostanie im — jak pięknie wyraził to Broszkiewicz w Wielkiej, większej i największej — „nieokreślo­ne, niewyraźne, najbardziej mgliste nawet wspomnienie piękna i przygody.. . takie przeczucie, jak u poetów przeczucie najlep­szego w życiu wiersza.”1 wówczas do tych utworów powrócą.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

NA MARGINESIE

… Na marginesie pełnego, bogatego w przygody i wrażenia życia, jakie przypada w udziale dzieciom i nastolatkom; na margi­nesie przeżyć stłumionych lub zahamowanych wskutek choroby, kalectwa, kompleksów, starości; nawet — na granicy normalno­ści.Problem „handicapes”, obecny i dawniej w książkach dla młodzieży, nasilił się w literaturze zachodniej na kilka lat przed Ro­kiem Niepełnosprawnych. Świadectwem, jak wielką wagę przy­wiązywano do tej tematyki, są wysokie nagrody przyznawane od roku 1976 przez jury Premio Europeo we Włoszech. Grand Prix w 1976 r. za powieść Pierre’a Pelot Le coeur sous la cendre o    starym człowieku, którego przejście na emeryturę pozbawiło mieszkania, a w nowym środowisku zginął tragicznie wśród ob­cych ludzi.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

PIERWSZA NAGRODA

Pierwsza nagroda w dziale „albumów” — książek bogato ilustrowanych dla starszych dzieci w tym samym roku dla Michela Deon i Etienne’a Delessert za Thomas et 1’infini, opowieść o umierającym dziecku. Grand Prix w 1978 r. dla Jeana Coueza za powieść Pierre est vivant o młodym chłopcu całkowi­cie sparaliżowanym (poza pewnymi ośrodkami mózgowymi, po­zwalającymi myśleć). W roku 1979 nagroda w zorganizowanym przez polską Sekcję IBBY konkursie międzynarodowym im. Kor­czaka dla Astrid Lindgren za The Brothers Lion — baśń o spa­raliżowanym olbrzymie, którego brat bierze na plecy i skaczą w przepaść, gdyż „śmierć jest lepsza niż kalectwo”. Tordis 0rjaester w referacie wygłoszonym na wspominanym już Kon­gresie IBBY przytacza przykłady jeszcze bardziej drastyczne: przekraczającej siły opiece dwunastolatka nad starszym bratem z uszkodzeniem mózgu, o chłopcu czołgającym się do 15 roku ży­cia i inne.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

BYCIE OSTROŻNYM

Nie wydamy żadnej z tych książek. Czy jesteśmy tak ostrożni, czy też w istocie budzące przerażenie opowieści o kalekach umierających przekroczyły już granicę poszerzania tematyki? Przyjrzyjmy się tym decyzjom. Powieść Pelota o starym robot­niku jest typowym przykładem wyjścia naprzeciw modzie na tę tematykę: bohater nie jest zdolny przyciągnąć czytelnika, może wzbudzić jedynie sentymentalną litość, a powodzenie we Francji zawdzięcza najprawdopodobniej temu, że Pelot jest poza tym autorem pasjonujących powieści awanturniczych. A więc decyzja słuszna, tym bardziej, że mamy własne bardzo interesujące po­wieści o starych ludziach, do których autorzy umieli wzbudzić sympatię, powieści Domagalika, Nowackiej, Kowalewskiego, Bień­kowskiej, a uczestnicy jury Premio Europeo mogli się sami prze­konać, jak piękną postać starego człowieka, który nie dał się ży­ciu i zapragnął przeżyć jeszcze ostatnią własną przygodę — stwo­rzyła Sołonowicz-Olbrychska w Majówce, książce przez jury wy­różnionej w 1980 r.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

INNA SPRAWA

Inaczej przedstawia się sprawa z opowieścią Deona. Książka, której akcja rozgrywa się na pograniczu jawy i snu, urzeka po­etycką atmosferą. Kraj gorączkowych majaczeń dziecka daje mu radość, pełen jest łagodnych zwierząt, bujnej roślinności, śpiewu ptaków. Chłopiec jest szczęśliwy także wówczas, gdy Biała Pani bierze go za rękę i prowadzi ku niekończoności. To­czyły się na temat tej książki dyskusje, zarówno w prasie fran­cuskiej, jak u nas — w wydawnictwie, w „Literaturze na świe- cie” i na zebraniu ZLP, ale nie został użyty ważny argument, że wizja fantastyczna łagodzi ostrość problematyki, że może właś­nie w ten sposób należy dzieci, oczywiście starsze, w to końcowe stadium „porządku życia” wprowadzać. A przecież był już pre­cedens. Wstrząsające obrazy śmierci i umierania w książce Anny Kamieńskiej Żołnierze i żołnierzyki łagodzi poetycka atmosfera i głębokie odczucie świata widzianego oczami dziecka, spojrzenia tak innego od reakcji dorosłego człowieka.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

W KRĘGU PROBLEMATYKI

W kręgu problematyki stanowiącej do niedawna „tabu” do najbardziej śmiałych należą opowieści o bohaterach z odchyle­niami od normy. Zmierzyła się z tą problematyką Zofia Chądzyń­ska w powieściach Statki, które mijają się nocą i Wstęga pawi­lonu. W pierwszej ukazała dziewczynę znerwicowaną, izolującą się od świata, w drugiej — jąkałę, pełną kompleksów, bliską de­presji. Są to powieści o trudnej, stosowanej przez otoczenie te­rapii, skoncentrowane na akcji wewnętrznej, na procesie psychi­ki powracającej do normalnego życia. Podjął ten temat także węgierski pisarz Samogyi Toth w powieści Życie zaczyna się dwa razy, kreśląc śmiało, z dużym znawstwem psychologicznym za- wikłania duchowe krnąbrnego, nie pozbawionego cech sadystycz­nych chłopca, uwikłanego w kompleks ojca i wyzwolonego dzięki opiece mądrego psychologa.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

KRÓTKA REFLEKSJA

Zakończyć wypada choćby krótką refleksją na temat nie­zwykłej powieści Alberta Manzi, zatytułowanej El Loco, (Sza- lenieć), nagrodzonej Grand Prix we Włoszech, ex aeąuo z książką Nie kończąca się historia w roku 1980, u nas wydana pod tytu­łem Pomyleniec, w 1983 r. Rzecz dzieje się w bliżej nieokreślo­nym, ubogim miasteczku w Ameryce Południowej zamieszkanym przeważnie przez Indian. Loco, łagodny wariat, wiecznie zaabsor­bowany rzucaniem kamyków do blaszanej puszki, odpowiadający na pytania zaskakującymi, na pozór bezsensownymi nowymi py­taniami, jest kimś prawdziwie rozumiejącym zwyczajne ludzkie sprawy, w jego obecności uspokajają się rozdrażnieni, przygnę­bieni nabierają chęci do życia.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn